Będą wnioski do sądu
W rozmowie z dziennikarzem „Głosu” wójt stwierdził, że autorem dopisku jest pani Jakubowska.
- Posunęła się do tego, że w piśmie do Rzecznika Praw Obywatelskich sfałszowała pismo otrzymane ode mnie – twierdzi wójt Mirosław Przysiwek. – Sprawa jest znana zarówno przewodniczącemu Rady Gminy, jak i innym osobom. Dopisała w nim niby moje zdanie. To ewidentne fałszerstwo, ale przecież nie oddam sprawy do prokuratury.
Dodaje też, że pod jego nieobecność przewodniczący wraz z komisją „włamali się” do jego komputera i sprawdzili twardy dysk. Było na nim tylko to pierwsze pismo, bez trzeciego dopisku. Nie on był więc autorem bulwersującego dziś stwierdzenia.
- Z tego, co mi wiadomo, to pismo z trzecim punktem wójt wysłał do pana Kaszubskiego, a on do mnie – mówi Janina Jakubowska. – W tym czasie nie posiadałam nawet komputera, a szczerze mówiąc, do dziś nie mam pojęcia, jak się komputer obsługuje. Jak więc mogłam sfałszować pismo wójta, które mi przysłano z gminy?
Prowadzeniem sprawy pani Jakubowskiej zajął się mec. Tomasz Milewski. Przygotowuje obecnie prywatny akt oskarżenia wobec wójta o zniesławienie pani Jakubowskiej. Drugi akt oskarżenia, który powstanie na dniach będzie dotyczył ochrony dóbr osobistych pani Jakubowskiej. Powstanie też prawdopodobnie trzecie, dotyczące powinności gminy.
- Jest to dla mnie sprawa kuriozalna – mówi mec. Tomasz Milewski. – Rzekomo pani Jakubowska ma gdzieś dostać mieszkanie, a jednocześnie cały czas termin oddania tego mieszkania jest przesuwany w czasie. Ponadto z funduszy unijnych realizowana jest w całej gminie kanalizacja, a pani Jakubowskiej bez racjonalnych przyczyn odmawia się przyłączenia do tej kanalizacji i próbuje zmusić do wyprowadzenia się z mieszkania do innej miejscowości.
Prawnik dodaje też, że z ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminie wynika, że odprowadzanie ścieków powinno odbywać się do szamba lub kanalizacji ściekowej. Obowiązek ten spoczywa na gminie, która tego obowiązku nie realizuje.
|